Podziękowania od Olgi Pawlikowskajej

Szanowni Państwo, drodzy Kibice
Z głębi serca pragnę serdecznie podziękować za niezwykle ciepłe przyjęcie przed meczem Polska – Białoruś.
To było dla mnie szczególne 150. spotkanie w pierwszej reprezentacji mojego kraju. I Wy, Drodzy Kibice sprawiliście mi wiele radości i niezapomnianych chwil.
Zawsze w moim sercu jest i będzie Polska oraz Ostrowiec Świętokrzyski. 
Z dumą noszę koszulkę z logo KSZO, podobnie jak i reprezentacji swojego kraju – Białorusi.
Z uwagi na problemy zdrowotne w niedzielę nie powinnam zagrać, lecz nawet przez myśl nie przeszło mi to, że mogę nie pojawić się w trakcie meczu o jakim od dawna marzyłam.
Dziękuję za wspaniałe wyróżnienia otrzymane od Prezydenta Miasta Ostrowiec Świętokrzyski, od Klubu KSZO, od Białoruskiej Federacji Piłki Siatkowej.
Wsparcie jakie otrzymuję od Wszystkich z Państwa napędza mnie do dalszej pracy i gry.
W nowym sezonie pragnę kontynuować przygodę z siatkówką w koszulce Wspaniałego Klubu jakim jest KSZO. I dalej grać w tak wspaniałym kraju jakim jest Polska, gdzie są najlepsi siatkarscy Kibice na świecie.

Olga Pawlikowskaja

Olga Pawlikowskaja: Ciężko mi odmówić gry w KSZO

– Jestem bardzo zadowolona z przebiegu swojej sportowej kariery. Uważam, że osiągnęłam bardzo wiele. 150 mecz w kadrze to właśnie taki moment, kiedy fajnie powiedzieć: dość. Moim marzeniem było, aby zakończyć karierę grając przeciwko Polsce i w Ostrowcu Świętokrzyskim – powiedziała Olga Pawlikowskaja, libero reprezentacji Białorusi.

Reprezentacja Polski kobiet przygotowuje się do kwalifikacji olimpijskich, które na początku sierpnia odbędą się we Wrocławiu. Ostatnim etapem przygotowawczym dla podopiecznych Jacka Nawrockiego będzie towarzyski turniej, który odbędzie się w Ostrowcu Świętokrzyskim. W nim biało-czerwone zmierzą się z Czeszkami i Białorusinkami. W barwach tej drugiej reprezentacji 150. mecz rozegra Olga Pawlikowskaja, która od lat związana jest z KSZO, a niebawem zamierza zakończyć reprezentacyjną karierę. – Człowiek w końcu dochodzi do pewnego momentu w swojej karierze, że trzeba popatrzeć na życie nie tylko przez pryzmat sportowy, ale i swojego życia osobistego. Od 14 roku życia występuję w reprezentacji Białorusi w różnych rozgrywkach, najpierw młodzieżowych, a teraz seniorskich. Jestem bardzo zadowolona z przebiegu swojej sportowej kariery. Uważam, że osiągnęłam bardzo wiele. 150 mecz w kadrze to właśnie taki moment, kiedy fajnie powiedzieć: dość. Moim marzeniem było, aby zakończyć karierę grając przeciwko Polsce i w Ostrowcu Świętokrzyskim. Za kilka dni to się spełni. I zapewne gdyby nie finały mistrzostw Europy byłby to mój ostatni występ w białoruskiej kadrze – podkreśliła doświadczona libero.

Reprezentacja Białorusi na poprzednim czempionacie Starego Konrynentu osiągnęła historyczny wynik, zajmując siódme miejsce. Walkę o czołową czwórkę przegrała z Serbkami. W najbliższych mistrzostwach Europy Białorusinki liczą na równie udany występ. – Po ostatnich mistrzostwach pozostał bardzo wielki niedosyt. Byłyśmy tak blisko 6. miejsca, dodatkowo w ćwierćfinale trafiłyśmy na Serbki. Każdy inny rywal był w naszym zasięgu. Z każdym mogłyśmy walczyć o historyczną „czwórkę”. Tegoroczne finały organizacyjnie wydają się być cięższe dla zespołów. Mecze w czterech krajach, więcej zespołów. Oczywiście marzymy o powtórzeniu wyniku sprzed dwóch lat – zaznaczyła Olga Pawlikowskaja.

Jest ona jedną z ikon KSZO. W świętokrzyskim klubie spędziła już trzy sezony i niewykluczone, że będzie broniła jego barw także w I lidze. –Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że do KSZO dziewczyny przychodziły i po roku odchodziły. Rozstawały się z klubem nie zawsze w miłych okolicznościach. Za mną już trzy sezony gry w ostrowieckim klubie. Zżyłam się z miastem, klubem. Mam tutaj swoje ulubione miejsca i wielu przyjaciół. Ostrowiec stał się moim ulubionym miastem – powiedziała defensywna zawodniczka, która nie ukrywa, że ma słabość do KSZO. – Ciężko jest mi odmówić gry w KSZO. I nawet, kiedy zdaję sobie doskonale sprawę, że ten klub ma wobec mnie duże zaległości, że nie zaproponowano mi żadnej ugody, to wierzę, że za kilka dni jeszcze raz usiądziemy w klubowym budynku i porozmawiamy o przyszłości – zakończyła Olga Pawlikowskaja.

źródło: siatka.org