Kamila Dyduła – skazana na sukces

Kiedy mówimy o najważniejszych ośrodkach szkolenia siatkarek w Polsce, najczęściej wymieniamy kluby z Legionowa czy Bydgoszczy. W jednym szeregu z nimi powinniśmy jednak postawić także Spartę Warszawa, spod której skrzydeł wyszła nasza dzisiejsza bohaterka, Kamila Dyduła. Mierząca 187 cm dynamiczna i obiecująca 20-letnia atakująca obecnie rywalizuje o miejsce w składzie pierwszoligowego AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice.

Pochodzisz z Mielca, jesteś też wychowanką UKS „Szóstki” Mielec. Pamiętasz, w jakim wieku zaczęła się twoja przygoda z siatkówką i dlaczego zdecydowałaś się postawić właśnie na tę dyscyplinę sportu?

Kamila Dyduła: – Zgadza się, pochodzę z Mielca, gdzie tradycja siatkówki żeńskiej jest bardzo bogata. Moja przygoda z siatkówką zaczęła się czwartej klasie podstawówki. Od najmłodszych lat inspiracją dla mnie była Lena Dziękiewicz, bliska mojej rodzinie, która od zawsze jest dla mnie jak ciocia. Mój pierwszy trener w Mielcu, Anna Skucińska, również była doskonałą siatkarką i to ona wprowadziła mnie w tajniki tej dyscypliny sportu.

Większość zawodniczek zaczyna swoją karierę od przyjęcia, ty dość wcześnie zostałaś ustawiona na ataku. Czy nie chciałaś w przeszłości być bardziej „uniwersalną” siatkarką?

– Staram się doskonalić każdy element techniki użytkowej, która dałaby mi możliwość gry na różnych pozycjach. Od kiedy trenuję i gram w pierwszoligowym klubie w Gliwicach, to dzięki sztabowi szkoleniowemu i bardziej doświadczonym koleżankom rozwijam i doskonalę poszczególne elementy siatkarskiego rzemiosła. Nie zamykam się na żadną ewentualność i gram tam, gdzie jestem potrzebna.

W wieku 17 lat zostałaś dostrzeżona przez działaczy ze Sparty Warszawa, co dla ciebie jako młodej zawodniczki z pewnością otworzyło nowe możliwości. Jakie były kulisy twojego przejścia do klubu ze stolicy i co zmieniło się wtedy w twoim życiu?

– Nie ukrywam, że skłoniła mnie do tego możliwość dalszego rozwoju w drużynie wicemistrza Polski kadetek. Uważałam też, że to dla mnie wielka szansa na dalszy rozwój. Obecnie traktuję to jako kolejny ważny etap mojej przygody z siatkówką.

Przejście do klubu z Gliwic wiązało się z zakończeniem pewnego etapu twojego życia. Jakie były motywy drugiej zmiany barw w twojej karierze?

– Głównym motywem zmiany barw była możliwość gry w wyższej klasie rozgrywkowej. Dodatkowo poparta opinią, że klub z Gliwic jest stabilny i dobrze zorganizowany. To ułatwiło mi podjęcie decyzji.

W zeszłym sezonie zajęłyście 8. miejsce w I lidze, teraz jak do tej pory jesteście dokładnie na tej samej pozycji. Jednak zespół przeszedł gruntowną przebudowę i wydawać by się mogło, że znów trudno będzie ci się przebić do pierwszej szóstki. Sam fakt, że w ostatnich spotkaniach bywasz pierwszym wyborem trenera przy takiej zawodniczce jak Magdalena Kowalczyk czy przewyższającej cię doświadczeniem pierwszoligowym Izabeli Trocińskiej daje ci do myślenia i jest nobilitujący?

– Dziękuję za dobre słowo. Cieszę się, że moja ciężka praca jest coraz częściej dostrzegana. Rywalizacja z tak znakomitymi i doświadczonymi koleżankami daje mi dodatkowy bodziec do jeszcze intensywniejszej pracy nad sobą, a co za tym idzie na rzecz wyniku zespołu. Dzięki temu, że zarząd klubu oraz sztab trenerski zbudował drużynę z silną obsadą pozycji atakującej, bardzo trudno wypracować sobie pozycję w wyjściowym składzie. Potwierdza to moje przekonanie, że sztab szkoleniowy docenia mój wkład włożony w realizację koncepcji gry i mogę ważnym elementem tego zespołu. Fakt, że w młodym wieku gram na pierwszoligowych parkietach, otwiera mi drzwi do dalszego rozwoju. Mam tego świadomość, ale moim obecnym celem jest jak najlepszy wynik klubu, który reprezentuję.

Jaką osobą jesteś poza boiskiem? Co lubisz robić w wolnym czasie?

– Zarówno poza boiskiem, jak i na boisku jestem sobą. Jestem autentyczna, spontaniczna i uśmiechnięta. W wolnym czasie lubię dobre kino i dobrą kuchnię, szczególnie włoską.

Twoje największe marzenie to?

– Moim marzeniem jest podróżowanie po świecie. Jako sportowiec chciałabym wspiąć na jak najwyższy poziom sportowy.

źródło: siatka.org